Zbrodnia, wojna i spór o nazwę

W latach 1943–1944 Ukraińska Powstańcza Armia oraz terenowa siatka Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji banderowskiej przeprowadziły na Wołyniu i w Galicji Wschodniej skoordynowaną kampanię usuwania polskiej ludności. Mordowano całe rodziny, palono wsie i niszczono możliwość powrotu. Polskie formacje samoobrony, Armia Krajowa i Bataliony Chłopskie broniły skupisk ludności oraz podejmowały akcje odwetowe, w których ginęli ukraińscy cywile.1

Badacze najczęściej opisują działania OUN-B i UPA jako czystkę etniczną. Wielu polskich historyków i instytucji używa terminu ludobójstwo; polski Sejm przyjął taką kwalifikację. Spór nie dotyczy tego, czy doszło do masowej, planowej zbrodni na polskich cywilach, lecz kryterium zamiaru zniszczenia grupy „jako takiej” w rozumieniu konwencji ludobójstwa.2

Precyzyjne nazwanie głównego sprawcy nie oznacza odpowiedzialności zbiorowej Ukraińców. Nie każdy Ukrainiec popierał OUN-B, część ostrzegała i ratowała polskich sąsiadów, a ludność ukraińska padała ofiarą odwetu i późniejszych deportacji. Symetria cierpienia nie oznacza symetrii pierwotnej decyzji o oczyszczeniu terytorium.

Ziemia sporna

Wołyń i Galicja Wschodnia były wieloetnicznymi regionami, na które rościły prawa polski i ukraiński ruch narodowy. W II Rzeczypospolitej większość mieszkańców Wołynia stanowili Ukraińcy, a Polacy mniejszość skoncentrowaną w miastach, osadach wojskowych i rozproszonych wsiach. Państwo polskie sprawowało władzę oraz uprzywilejowywało polską kulturę.3

Polityka osadnictwa wojskowego, ograniczenia szkolnictwa ukraińskiego, pacyfikacja 1930 roku i burzenie prawosławnych cerkwi w 1938 roku wzmacniały poczucie krzywdy. OUN odpowiadała terrorem, zamachami i koncepcją wyłącznej suwerenności etnicznego narodu. Wyjaśnienie genezy nie jest usprawiedliwieniem zamordowania cywila.

Żydzi stanowili ważną część miast i miasteczek. Zagłada dokonana przez Niemców i pomocników w latach 1941–1942 usunęła trzecią wielką społeczność regionu oraz stworzyła doświadczenie bezkarnego masowego mordu i przejmowania mienia.4

Dwie okupacje

We wrześniu 1939 roku region zajął ZSRR. Sowieci rozbili polskie instytucje, deportowali osadników, urzędników i rodziny uznane za niebezpieczne, aresztowali również ukraińskich nacjonalistów i likwidowali niezależne życie społeczne. Niemiecka inwazja w 1941 roku przyniosła jeszcze bardziej śmiercionośny porządek rasowy.5

Zmiana władz niszczyła normy i lokalne hierarchie. Broń krążyła, policje zmieniały skład, a dawny sąsiad mógł stać się urzędnikiem okupanta. Niemcy rekrutowali ukraińską policję pomocniczą, która uczestniczyła w Zagładzie i represjach.

Wiosną 1943 roku tysiące ukraińskich policjantów zdezerterowało z niemieckiej służby i zasiliło oddziały UPA. Przynieśli broń, organizacyjne doświadczenie i wiedzę o masowych akcjach. Nie każdy były policjant uczestniczył wcześniej w mordowaniu Żydów, ale ciągłość instytucjonalna miała znaczenie.6

Powstanie UPA

Nazwy Ukraińska Powstańcza Armia używał najpierw Taras Boroweć „Bulba”, tworzący Poleską Sicz. OUN-B budowała własne oddziały i w 1943 roku przejęła markę, podporządkowując lub zwalczając konkurencyjne formacje. Dowódcą UPA został Dmytro Klaczkiwski „Kłym Sawur”, a całością podziemia kierował później Roman Szuchewycz.7

UPA walczyła w zmiennych konfiguracjach z Niemcami, partyzantką sowiecką, polskim podziemiem i innymi ukraińskimi grupami. Jej antyniemieckie starcia są faktem, lecz nie czynią wszystkich działań wyzwoleńczymi. Organizacja mogła jednocześnie walczyć z okupantem i przeprowadzać czystkę cywilów.

Celem OUN-B było stworzenie niepodległego, narodowo jednorodnego państwa. W warunkach spodziewanego odwrotu Niemców oraz powrotu Sowietów polska ludność była traktowana jako zaplecze przyszłego roszczenia Warszawy do granicy z 1939 roku.

Decyzja o usunięciu Polaków

Nie zachował się jeden podpisany rozkaz centralny określający całą akcję. Organizacje konspiracyjne ograniczały dokumentację, a archiwa niszczono. Historycy rekonstruują zamiar z raportów, rozkazów niższych szczebli, zeznań, sekwencji ataków i ich podobnego wzoru na rozległym obszarze.8

Grzegorz Motyka wskazuje kierownictwo wołyńskiej OUN-B i Klaczkiwskiego jako inicjatorów decyzji o fizycznej likwidacji polskiej ludności. Jared McBride dokumentuje udział miejscowych struktur oraz „sąsiedzką” realizację przemocy. Per Anders Rudling wiąże czystkę z faszystowskim projektem etnicznie jednolitego państwa.9

Apologetyczna teza o wyłącznie spontanicznym buncie chłopskim nie wyjaśnia synchronizacji, doboru celów, udziału siatki terenowej i rozszerzenia działań. Lokalne konflikty oraz grabież zwiększały liczbę uczestników, ale działały w ramach politycznego programu.

Pierwsza fala

Za symboliczną zapowiedź uznaje się napad na Paroślę I w lutym 1943 roku, gdzie oddział przypisywany UPA zamordował ponad 150 Polaków. Wiosną ataki rozszerzyły się na powiaty sarneński, kostopolski i krzemieniecki. Napastnicy otaczali wsie, zabijali mieszkańców, rabowali dobytek i palili zabudowania.10

Używano broni palnej, siekier, wideł i narzędzi gospodarskich. Eksponowanie okrucieństwa może łatwo zamienić edukację w pornografię przemocy. Jego analityczny sens polega na pokazaniu funkcji: zastraszyć sąsiednie wsie, wciągnąć lokalnych uczestników i uniemożliwić powrót.

Ofiarami byli ludzie wybrani ze względu na polską tożsamość przypisaną przez napastników. Mieszane rodziny, osoby pomagające sąsiadom i Ukraińcy odmawiający udziału również znajdowali się w niebezpieczeństwie.

11 lipca 1943 roku

Kulminacja na Wołyniu nastąpiła 11 lipca, w polskiej pamięci nazywana „krwawą niedzielą”. Oddziały UPA i lokalne grupy zaatakowały jednocześnie dziesiątki miejscowości, często podczas niedzielnych nabożeństw. Następnego dnia i w kolejnych tygodniach akcja trwała.11

Jednoczesność nie oznacza, że każdy atak przebiegał identycznie ani że znamy dokładną liczbę zaatakowanych miejscowości jednego dnia. Źródła i późniejsze wykazy różnią się. Niepewność szczegółu nie podważa skoordynowanego charakteru fali.

Kościół był łatwym miejscem zebrania ludności i symbolem polskiej obecności. Ataki na świątynie łączyły cel militarny, etniczny i psychologiczny. Ginęli duchowni oraz wierni, a niszczenie budowli usuwało ślad wspólnoty.

Samoobrony

Polskie wsie tworzyły samoobrony, lecz rozproszenie, brak broni i początkowe niedowierzanie ograniczały skuteczność. Największe ośrodki — Przebraże, Huta Stepańska, Zasmyki — gromadziły uchodźców, budowały umocnienia i organizowały patrole.12

Przebraże obroniło tysiące ludzi i współpracowało taktycznie z partyzantką sowiecką. Huta Stepańska po ciężkich walkach została ewakuowana. Różne losy pokazują, że masakra nie była nieuchronna: broń, informacja, teren i sojusze wpływały na możliwość przeżycia.

Samoobrona podejmowała wypady przeciw bazom UPA oraz ukraińskim wsiom. Gdy zabijano cywilów albo stosowano odpowiedzialność zbiorową, działanie stawało się odwetową zbrodnią, niezależnie od pierwotnego zagrożenia.

Niemcy i Sowieci

Niemiecki okupant nie był neutralnym obserwatorem polsko-ukraińskiego konfliktu. Jego polityka zniszczyła państwo, dokonała Zagłady, eksploatowała ludność i manipulowała antagonizmami. Niemcy tworzyli polskie oddziały policyjne po dezercji Ukraińców i wykorzystywali je przeciw UPA oraz w pacyfikacjach.13

Partyzantka sowiecka walczyła z Niemcami, zbierała informacje i korzystała z polskiej samoobrony. Moskwa miała własny cel: przywrócić władzę ZSRR i zniszczyć niepodległościowe podziemie. Pomoc Polakom nie czyniła projektu sowieckiego demokratycznym.

OUN-B przedstawiała Polaków jako współpracowników Niemców lub Sowietów, zależnie od sytuacji. Indywidualna kolaboracja występowała po różnych stronach; nie uzasadniała eksterminacji całych wsi.

Galicja Wschodnia

Pod koniec 1943 i w 1944 roku czystka rozszerzyła się na Galicję Wschodnią. Kierownictwo UPA próbowało częściowo regulować metody, kierując do Polaków wezwania do opuszczenia terenu, ale masowe zabójstwa cywilów trwały. Szczególnie krwawe były napady na Hutę Pieniacką, Podkamień i inne miejscowości.14

W Hucie Pieniackiej w lutym 1944 roku masakry dokonały jednostki związane z 4. pułkiem policyjnym SS złożonym z ukraińskich ochotników, z udziałem lokalnych nacjonalistów; dokładna struktura sprawstwa jest badana. Nie każda zbrodnia na Polakach była dziełem UPA, nawet jeśli należała do tego samego środowiska przemocy.

Wraz ze zbliżaniem się Armii Czerwonej konflikt przybrał charakter wojny o przyszłą granicę. Polskie podziemie odpowiadało akcjami przeciw ukraińskim bazom oraz wsiom. Spirala nie usuwa asymetrii programu oczyszczenia, ale zwiększała liczbę ukraińskich ofiar.

Polskie akcje odwetowe

Oddziały AK, BCh, samoobrony i polskiej policji dokonywały odwetów, pacyfikacji i zabójstw cywilów. Do najbardziej znanych należą Sahryń i inne wsie na Chełmszczyźnie w marcu 1944 roku. Zabijano kobiety i dzieci, palono gospodarstwa.15

Spory o liczbę ofiar nie zmieniają kwalifikacji: cywil nie odpowiada za czyn UPA z powodu ukraińskiego pochodzenia. Badanie odwetów nie „zrównuje” stron, lecz stosuje jedną normę ochrony ludności.

Fałszywa symetria pojawia się dopiero wtedy, gdy wszystkie zbrodnie przedstawia się jako spontaniczną „wojnę domową” bez decyzji OUN-B o depolonizacji. Fałszywa niewinność pojawia się, gdy polskie ofiary służą do przemilczenia ukraińskich.

Liczba ofiar

Dokładny bilans jest niemożliwy z powodu zniszczenia dokumentacji, całkowitej zagłady części osad, ruchów ludności i powojennych zmian granic. Grzegorz Motyka szacuje około 80–100 tysięcy polskich ofiar OUN-UPA na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, w tym 40–60 tysięcy na Wołyniu. Ewa i Władysław Siemaszkowie dokumentują imiennie oraz miejscowościami dziesiątki tysięcy.16

Szacunki ukraińskich ofiar polskich akcji wynoszą zwykle kilka do kilkunastu tysięcy, zależnie od obszaru i włączenia innych formacji. Liczby nie są wynikiem plebiscytu pamięci. Każda wymaga podania zakresu terytorialnego, dat i rodzaju sprawcy.

Najlepszą praktyką jest podawanie przedziału oraz poziomu pewności, zamiast jednej pozornie dokładnej sumy. Imienne bazy są niezbędne, ale mogą zawierać duplikaty, osoby zaginione i błędne afiliacje.

Czystka etniczna czy ludobójstwo

„Czystka etniczna” opisuje cel usunięcia ludności z terytorium za pomocą terroru, deportacji i mordu. Nie jest osobnym przestępstwem w konwencji z 1948 roku, choć obejmuje czyny będące zbrodniami przeciw ludzkości i wojennymi. W przypadku Wołynia termin dobrze opisuje związek masakry z projektem jednorodnego terytorium.17

Ludobójstwo wymaga zamiaru zniszczenia w całości lub części grupy narodowej, etnicznej, rasowej lub religijnej. Zwolennicy kwalifikacji wskazują mordowanie wszystkich Polaków, w tym dzieci, oraz skalę częściową zdefiniowaną regionalnie. Ostrożniejsi badacze wskazują główny cel wypędzenia i możliwość ocalenia przez ucieczkę.

Kategorie mogą się nakładać. Czystka przeprowadzana przez masowe mordy może spełnić definicję ludobójstwa. Historyczny opis powinien przedstawić argumenty i decyzje prawno-polityczne, nie używać nazwy jako testu lojalności narodowej.

UPA po powrocie Sowietów

Po zajęciu regionu przez Armię Czerwoną UPA prowadziła walkę z NKWD i sowiecką administracją. Represje obejmowały deportacje rodzin, infiltrację, tortury i egzekucje. Podziemie utrzymywało się do początku lat pięćdziesiątych, a pojedynczy działacze dłużej.18

Ten etap ukształtował pamięć UPA jako ruchu antytotalitarnego. Jest rzeczywistą częścią historii, lecz nie anuluje czystki z lat 1943–1944. Organizacja może prowadzić uzasadnioną walkę przeciw represyjnej władzy i popełniać zbrodnie w innym czasie.

Sowieckie służby tworzyły grupy pozorowane podszywające się pod UPA i popełniające przestępstwa, co komplikuje przypisanie części zdarzeń. Fakt operacji dezinformacyjnych nie daje podstaw do uznania wszystkich dowodów zbrodni UPA za fałszerstwo.

Przesiedlenia i Akcja „Wisła”

W latach 1944–1946 Polska i ZSRR przeprowadziły wymianę ludności: setki tysięcy Polaków opuściły ziemie włączone do ZSRR, a Ukraińców przesiedlano z Polski do Ukrainy sowieckiej. Przymus, utrata domów i przemoc towarzyszyły tworzeniu państw bardziej jednorodnych.19

W 1947 roku komunistyczne władze Polski przeprowadziły Akcję „Wisła”, deportując około 140 tysięcy Ukraińców, Łemków i członków rodzin mieszanych na ziemie zachodnie i północne. Oficjalnym celem było pozbawienie UPA zaplecza; zastosowano odpowiedzialność zbiorową i rozproszenie kulturowe.

Akcja „Wisła” nie była odwetem dokonanym przez wołyńskie ofiary, lecz decyzją państwa komunistycznego. Potępienie jej nie relatywizuje czystki OUN-UPA. Oba zdarzenia należą do historii przymusowego ujednolicania pogranicza.

Ratownicy i odmowa

Ukraińscy mieszkańcy ostrzegali polskich sąsiadów, ukrywali dzieci, przeprowadzali przez las i odmawiali udziału. Niektórzy zostali za to zamordowani przez nacjonalistów. Ich biografie przeczą tezie o odwiecznej wojnie narodów.20

Pomoc mogła wynikać z małżeństwa, przyjaźni, wiary lub zwykłego przekonania, że sąsiada nie wolno zabić. Instytucjonalna pamięć długo poświęcała im mniej miejsca niż dowódcom, choć to oni pokazują możliwość wyboru w warunkach presji.

Polacy również ratowali Ukraińców przed odwetem. Dokumentowanie takich czynów nie ma budować łatwej opowieści pojednania, lecz odtworzyć społeczne mechanizmy hamujące przemoc.

Powojenna pamięć

W PRL o zbrodniach mówiono selektywnie. UPA była przedstawiana jako faszystowska banda, ale Wołyń leżał w ZSRR, a swobodna dyskusja o Kresach i deportacjach była niemożliwa. Rodziny przekazywały pamięć prywatnie.21

W diasporze ukraińskiej dominowała opowieść heroiczna, w której zarzuty traktowano jako sowiecką propagandę. Po 1991 roku zachodnia Ukraina upamiętniała UPA jako antykomunistyczne wojsko. Polska debata coraz szerzej dokumentowała ofiary.

Konflikt pamięci zaostrzył się po 2014 roku. Dla Ukrainy symbol UPA nabrał funkcji oporu przeciw rosyjskiemu imperializmowi; dla Polaków bezwarunkowa heroizacja oznaczała odmowę uznania zamordowanych. Wojna nie znosi prawa ofiar do prawdy.

Odpowiedzialne upamiętnienie

Pojednanie nie polega na wyliczeniu równych win ani na narzuceniu jednej narodowej formuły. Wymaga dostępu do miejsc pochówku, ekshumacji prowadzonych z szacunkiem, publikacji imion, ochrony cmentarzy i odrzucenia kultu sprawców czystki.22

Pomnik może upamiętniać walkę z Sowietami, a zarazem informować o odpowiedzialności jednostki za zbrodnie na Polakach. Nazwa ulicy jest formą państwowego honoru, nie neutralnym wykładem historii; dlatego wymaga wyższego progu niż obecność postaci w muzeum.

Rosja wykorzystuje Wołyń do dzielenia Polski i Ukrainy oraz uzasadniania agresji. Odpowiedzią nie jest przemilczenie. Im dokładniej nazwane zostaną zbrodnie OUN-UPA i polskie odwety, tym mniej przestrzeni pozostaje dla propagandowej manipulacji.

Klasyfikacja

UPA była nacjonalistyczną armią partyzancką związaną z rewolucyjną OUN-B. Walczyła przeciw kilku okupantom i przeciwnikom, ale jej projekt nie był liberalno-demokratyczny. W latach 1943–1944 struktury UPA oraz OUN przeprowadziły czystkę etniczną polskiej ludności, obejmującą masowe zbrodnie, które wielu badaczy kwalifikuje jako ludobójstwo.23

Nie każdy żołnierz UPA uczestniczył w mordzie, a odpowiedzialność dowódcza i wykonawcza ma stopnie. Organizacyjny charakter kampanii pozwala jednak mówić o odpowiedzialności struktur, nie tylko anonimowych chłopów.

Najgorszym uproszczeniem jest wybór między „bohaterami wolności” a „narodem zbrodniarzy”. Organizacja może być sprawcą, naród nie jest osobą prawną. Historyczna Ukraina nie potrzebuje niewinnej genealogii, aby mieć prawo do współczesnej niepodległości.