Ligi jako osobny typ organizacji
Francuskie ligues nie były po prostu partiami o bardziej radykalnym programie. Działały przede wszystkim poza parlamentem: przez prasę, zebrania, manifestacje, służby porządkowe, lokalną pomoc społeczną i kult bezpośredniej więzi członka z przywódcą. Niektóre wystawiały kandydatów lub współpracowały z posłami, lecz własną legitymację wyprowadzały z rzekomego uosabiania narodu, kombatantów albo „uczciwych Francuzów” przeciw zawodowym politykom.1
W latach 1919–1936 w tym polu działały stare organizacje — Action française i Ligue des Patriotes — oraz nowe: Jeunesses Patriotes, Faisceau, Croix-de-Feu, Solidarité Française i Francisme. Różniły się stosunkiem do monarchii, Kościoła, kapitalizmu, Włoch Mussoliniego i przemocy. Wspólne były antykomunizm, nieufność lub wrogość wobec parlamentaryzmu, nacjonalizm, znaczenie ulicy i poszukiwanie silniejszej egzekutywy.2
Samo słowo „liga” nie oznacza faszyzmu. Fédération nationale catholique skupiała katolików przeciw polityce laicyzacyjnej, a organizacje kombatanckie obejmowały także republikanów i pacyfistów. W drugą stronę, jawnie faszystowski Faisceau był organizacją krótko działającą i nie dominował liczebnie. Kwalifikacja wymaga zbadania doktryny, praktyki przemocy, wodzostwa, stosunku do pluralizmu oraz projektu państwa.
Zwycięstwo, żałoba i polityka kombatantów
Francja wyszła z I wojny światowej zwycięska, ale straciła około 1,4 miliona żołnierzy; miliony zostały ranne, a uprzemysłowiony północny wschód kraju uległ zniszczeniu. Weterani stanowili ogromną i zróżnicowaną grupę społeczną. Union fédérale i Union nationale des combattants potrafiły bronić materialnych interesów byłych żołnierzy, działać pacyfistycznie albo republikańsko. Nie istniał automatyczny szlak „od okopu do faszyzmu”.3
Skrajna prawica nadawała jednak wojnie szczególne znaczenie polityczne. Front miał rzekomo stworzyć prawdziwą wspólnotę, w której oficer, chłop i robotnik służyli jednemu celowi. Partie i walka klas miały po wojnie rozbić tę jedność. Kombatancka moralność ofiary, hierarchii i rozkazu stawała się zatem argumentem za przebudową państwa.
Pamięć wojny działała również w przeciwnym kierunku. Lęk przed kolejną rzezią wzmacniał pacyfizm, także na prawicy. Ta ambiwalencja będzie widoczna pod koniec lat trzydziestych, gdy część nacjonalistów uzna wojnę z Hitlerem za mniejsze zagrożenie niż zwycięstwo komunizmu lub ponowną masową mobilizację.
Action française po wojnie
Action française pozostała najważniejszą szkołą monarchistycznej kontrrewolucji. Dziennik Charles’a Maurrasa i Léona Daudeta łączył nacjonalizm integralny, antysemityzm, antyprotestantyzm, antymasońską teorię spisku oraz postulat przywrócenia monarchii. Camelots du Roi prowadzili propagandę uliczną i walczyli z przeciwnikami. Ruch wpływał na studentów, oficerów, część duchowieństwa i intelektualistów szerzej, niż wskazywałoby formalne członkostwo.4
AF nie była typową partią faszystowską. Jej idealny porządek znajdował się w monarchicznej przeszłości, nie w futurystycznej rewolucji prowadzonej przez jedną masową partię. Maurras nie uznawał suwerenności ludu nawet w plebiscytarnej formie. Równocześnie ruch dostarczał późniejszym faszystom języka antyliberalnego, teorii „anty-Francji”, aktywistów i przekonania, że przemoc uliczna może być moralnym obowiązkiem.
W 1926 roku papież Pius XI potępił Action française i zakazał katolikom popierania jej prasy. Przyczyną było podporządkowanie religii nacjonalistycznej polityce przez agnostyka Maurrasa. Sankcje osłabiły ruch w środowiskach kościelnych, lecz go nie zniszczyły. Zniesiono je w 1939 roku, gdy część przesłanek kościelno-politycznych uległa zmianie.5
Jeunesses Patriotes: między konserwatyzmem a paramilitaryzmem
Pierre Taittinger utworzył Jeunesses Patriotes w 1924 roku jako młodzieżową strukturę przy Ligue des Patriotes. Organizacja usamodzielniła się, tworząc umundurowane grupy, sekcje terenowe i służbę porządkową. Jej członkowie występowali w błękitnych kurtkach i beretach, ochraniali prawicowe zebrania oraz uczestniczyli w bójkach z komunistami.6
JP broniły własności, hierarchii społecznej, antykomunizmu i silnego państwa. Chciały wzmocnienia prezydenta oraz ograniczenia niestabilności parlamentarnej, ale utrzymywały związki z konserwatywnymi deputowanymi. Nie wypracowały równie spójnej, rewolucyjnej doktryny jak włoski faszyzm. Najtrafniej określać je jako nacjonalistyczną, autorytarną i paramilitarną ligę, której część praktyk była faszystowska, choć jej kierownictwo pozostawało blisko parlamentarnej prawicy.
Ich znaczenie polegało na zajmowaniu ulicy. W kwietniu 1925 roku podczas starć przy rue Damrémont komunistyczni działacze zastrzelili czterech nacjonalistów. Śmierć została wykorzystana do budowy martyrologii, zaś wzajemna przemoc utwierdzała obie strony w przekonaniu o nadchodzącej wojnie domowej.
Le Faisceau: pierwsza jawnie faszystowska organizacja
Georges Valois założył Le Faisceau w listopadzie 1925 roku, świadomie odwołując nazwę i symbolikę do włoskich fasci. Valois wywodził się z rewolucyjnego syndykalizmu, przeszedł przez Action française i Cercle Proudhon. Chciał połączyć nacjonalizm z antyburżuazyjną energią, organizacją producentów i nowoczesnością techniczną.7
Faisceau dzieliło członków na formacje, używało mundurów, salutów i dyscypliny legionowej. Program zakładał zastąpienie parlamentaryzmu państwem korporacyjnym, w którym zawody i producenci reprezentowaliby interes społeczny, a silna władza rozstrzygałaby konflikty. Był to faszyzm deklarowany, nie tylko przypisywany przez przeciwników.
Organizacja pozyskiwała kombatantów, młodych aktywistów, część przedsiębiorców i ludzi rozczarowanych Action française. Finansowanie wielkiego biznesu nie uczyniło z niej prostego narzędzia kapitału: sponsorzy oczekiwali ochrony przed komunizmem, podczas gdy Valois próbował zachować retorykę społecznej rewolucji. Konflikt tych celów należał do przyczyn rozpadu.
Faisceau nie potrafiło zastąpić istniejących prawicowych rodzin. Mussolini był dla niego modelem, lecz włoski sukces wyrósł z innych warunków: powojennego kryzysu państwa, masowego ruchu kombatanckiego, przyzwolenia elit i systematycznej przemocy przeciw lewicy. We Francji konserwatyści mieli legalne partie, armia nie rozpadła się, a ruch robotniczy zachował zdolność obrony.
W 1928 roku organizacja upadła wskutek sporów doktrynalnych, odpływu pieniędzy i rywalizacji przywódców. Valois później zerwał z faszyzmem, związał się z ruchem oporu i zmarł w obozie Bergen-Belsen. Część byłych członków wybrała jednak dalszą działalność faszystowską. Historia jednostki nie może być mechanicznie rozciągana na wszystkich ludzi krążących między organizacjami.8
Croix-de-Feu: od elitarnego stowarzyszenia do ruchu masowego
Croix-de-Feu powstała w 1927 roku jako stowarzyszenie weteranów odznaczonych za waleczność. Początkowo była niewielka i związana z magnatem prasowym François Cotym. Po objęciu kierownictwa przez pułkownika François de La Rocque’a w 1931 roku rozwinęła szersze kategorie członkostwa: Synowie i Córki Croix-de-Feu, Briscards dla frontowych żołnierzy oraz Volontaires Nationaux dla ludzi bez wymaganych odznaczeń.9
La Rocque budował nowoczesną organizację terenową. Sekcje kobiece, młodzieżowe, społeczne i sportowe tworzyły codzienną wspólnotę. Grupy dispos — członkowie pozostający do dyspozycji — mogły być szybko przewożone samochodami na zgromadzenia. Lotnictwo, radio i motoryzacja nadawały ruchowi obraz sprawności oraz nowoczesności, choć przywódca zaprzeczał planom zamachu stanu.
Program atakował régime des partis, czyli rządy partyjnych układów, i żądał silniejszej egzekutywy, dyscypliny, społecznego pojednania oraz odrodzenia moralnego. Ruch rozwijał poradnictwo, pomoc materialną, kolonie dla dzieci i sieci sąsiedzkie. Nie zdobywał ludzi jedynie strachem przed komunizmem; oferował przynależność, praktyczną opiekę i możliwość działania całym rodzinom.10
Croix-de-Feu odróżniała się od jawnych faszystów. La Rocque odrzucał prostą kopię włoskiej dyktatury, nie przyjął oficjalnie biologicznego rasizmu i coraz mocniej podkreślał legalność. Nie znaczy to, że był liberalnym demokratą. Wodzowska struktura, hierarchiczny nacjonalizm, odrzucenie walki klas oraz projekt ponadpartyjnego państwa pozwalają mówić o autorytarnym ruchu masowym i poważnej faszyzacji.
Kobiety, rodzina i społeczna infrastruktura
Skrajna prawica nie ograniczała kobiet wyłącznie do biernej obecności na wiecach. Croix-de-Feu rozwijała sekcje kobiece, pracę opiekuńczą i mobilizację rodzin. Kobiety organizowały pomoc, świetlice, kolonie i kontakty w dzielnicach robotniczych. Taka działalność reprodukowała tradycyjne role płciowe, ale zarazem dawała działaczkom realne zadania organizacyjne.11
Model społeczny był paternalistyczny. Rodzina miała być podstawową komórką narodu; płaca rodzinna i polityka demograficzna powinny wzmacniać rolę ojca-żywiciela oraz macierzyństwo. Pomoc nie miała tworzyć autonomii odbiorców, lecz wiązać ich z hierarchiczną wspólnotą. Ten mechanizm wyjaśnia, dlaczego opieka społeczna może wspierać autorytaryzm, mimo że konkretna pomoc pozostaje dla beneficjentów materialnie rzeczywista.
Kryzys gospodarczy i erozja zaufania
Wielki Kryzys dotarł do Francji później niż do Niemiec, lecz przeciągał się w połowie lat trzydziestych. Deflacja, spadek produkcji, niepewność małych przedsiębiorców i bezrobocie nakładały się na częste zmiany gabinetów. Stabilność administracji była większa, niż sugerowała propaganda lig, ale krótkotrwałe rządy stały się symbolem ustrojowej niemocy.12
Kryzys nie prowadził automatycznie ku faszyzmowi. Komuniści, socjaliści, radykałowie i reformatorzy technokratyczni proponowali odmienne odpowiedzi. Ligi zyskały dlatego, że potrafiły połączyć materialny niepokój z moralną opowieścią o korupcji, upadku autorytetu i zdradzie narodowej.
Afera Stavisky’ego
Serge Alexandre Stavisky prowadził rozległe oszustwa finansowe, w tym emisję bezwartościowych obligacji pod zastaw w komunalnym Crédit municipal w Bayonne. Dzięki kontaktom z politykami, prawnikami i urzędnikami wielokrotnie opóźniał procesy. Gdy skandal wybuchł pod koniec 1933 roku, prasa ujawniła kompromitujące związki świata finansów z częścią republikańskich elit.13
Stavisky został znaleziony martwy w styczniu 1934 roku. Oficjalnie popełnił samobójstwo, lecz prawicowa prasa rozpowszechniała przekonanie, że policja go zabiła, aby chronić ministrów. Dymisja prefekta paryskiej policji Jeana Chiappe’a, popularnego na prawicy, stała się kolejnym zapalnikiem.
Korupcja była realnym problemem, ale jej interpretacja została zrasowiona. Żydowskie pochodzenie Stavisky’ego pozwalało przedstawiać aferę nie jako przestępstwo jednostek i wadę nadzoru, lecz jako potwierdzenie antysemickiego mitu o republice kontrolowanej przez obcy kapitał. Skandal polityczny stawał się dowodem spisku całej kategorii ludzi.
Solidarité Française: pieniądze Coty’ego i populizm uliczny
François Coty, producent perfum i właściciel prasy, finansował liczne inicjatywy prawicowe. Solidarité Française powstała w 1933 roku pod kierownictwem Jeana Renauda. Jej niebieskie koszule, antyparlamentarna retoryka, antysemityzm i udział w przemocy zbliżały ją do faszystowskiej ligi, choć organizacyjnie pozostawała niestabilna.14
Ruch wykorzystywał autentyczną nieufność wobec korupcji i podatków, łącząc ją z atakiem na cudzoziemców, Żydów, masonów i lewicę. Deklarowane liczby członków były znacznie wyższe od trwałego aktywu. Rozbieżność między listą sympatyków, prenumeratą, jednorazową obecnością na wiecu a zdyscyplinowaną kadrą jest problemem wspólnym dla całej historii lig.
Po śmierci Coty’ego w 1934 roku finansowanie osłabło. Solidarité nie stworzyła stabilnej partii, lecz jej obecność w demonstracjach potęgowała poczucie, że skrajna prawica jest szersza niż pojedyncze organizacje.
Francisme Marcela Bucarda
Marcel Bucard, weteran i były działacz kilku nacjonalistycznych środowisk, utworzył Mouvement franciste w 1933 roku. Organizacja jawnie podziwiała Mussoliniego, stosowała mundury, salut, wodzostwo i faszystowski korporacjonizm. Otrzymywała wsparcie z Włoch. W przeciwieństwie do przypadków granicznych kwalifikacja Francisme jako faszyzmu nie budzi większych wątpliwości.15
Francisme pozostawało małe. Jego znaczenie nie wynikało z szans samodzielnego przejęcia władzy, lecz z roli jednego z radykalnych biegunów całego środowiska. Bucard dowodził, że we Francji istnieli nie tylko konserwatyści oskarżani przez lewicę o faszyzm, ale również działacze, którzy sami przyjmowali faszystowską tożsamość i międzynarodowe więzi.
Antysemityzm organizacji narastał, a podczas okupacji Francisme wznowiło działalność kolaboracyjną. Późniejszy wybór nie dowodzi, że każdy członek z 1933 roku przewidywał Zagładę, ale pozwala śledzić ciągłość przywództwa, instytucji i radykalizacji.
6 lutego 1934 roku: wiele pochodów, jeden kryzys
Na 6 lutego zwołano demonstracje w pobliżu Izby Deputowanych, gdy Édouard Daladier przedstawiał nowy rząd. W marszach uczestniczyli Action française, Jeunesses Patriotes, Solidarité Française, Francisme, stowarzyszenia kombatanckie i inni przeciwnicy gabinetu. Nie istniało jedno dowództwo ani wspólny operacyjny plan przejęcia państwa.16
Najcięższe starcia rozegrały się na placu Concorde i przy moście prowadzącym ku Palais Bourbon. Demonstranci próbowali przełamać kordon, rzucali kamienie, elementy ogrodzeń i pociski; policja używała pałek, szabel oraz broni palnej. Zginęło czternastu demonstrantów według najczęściej przyjmowanego bilansu bezpośrednich ofiar nocy, a setki ludzi — zarówno uczestników, jak i funkcjonariuszy — zostały ranne. Późniejsze rachunki mogą różnić się zależnie od wliczenia osób zmarłych wskutek ran.17
Croix-de-Feu zgromadziła zdyscyplinowane kolumny po przeciwnej stronie Sekwany. La Rocque doprowadził je w rejon parlamentu, lecz nie nakazał szturmu i ostatecznie rozpuścił. Radykałowie oskarżyli go później o utratę okazji; obrońcy wskazywali wydarzenie jako dowód legalizmu. W istocie pokazuje ono obie cechy ruchu: zdolność quasi-wojskowej mobilizacji oraz decyzję przywódcy, by nie przekroczyć granicy przewrotu.
Daladier miał parlamentarną większość, ale po nocy przemocy ustąpił. Gaston Doumergue utworzył rząd jedności narodowej przesunięty na prawo. Ulica nie obaliła całego ustroju, lecz wymusiła zmianę gabinetu. To wyjaśnia, dlaczego lewica widziała w wydarzeniu śmiertelne zagrożenie nawet bez znalezienia jednego rozkazu puczu.
Pucz faszystowski czy zamieszki?
Interpretacja 6 lutego stała się częścią samego konfliktu. Komuniści i socjaliści mówili o faszystowskim puczu porównywalnym z marszem na Rzym. Prawica przedstawiała wydarzenie jako spontaniczny bunt uczciwych obywateli przeciw korupcji i policyjnej masakrze. Obie narracje wybierały prawdziwe elementy, ale porządkowały je politycznie.18
Określenie „skoordynowana próba zamachu stanu” jest zbyt mocne: organizacje miały różne trasy, cele i dowództwa; część kombatantów nie była faszystowska. Równie błędne jest sprowadzenie nocy do apolitycznych zamieszek. Najaktywniejsze ligi były antyparlamentarne, niektóre jawnie faszystowskie, a przemoc miała skłonić władzę do ustępstwa.
Historycy Brian Jenkins i Chris Millington proponują analizować kryzys dynamicznie: nie pytać wyłącznie, czy istniał gotowy plan puczu, lecz jak rywalizacja organizacji, działania policji, emocje tłumu i polityczne decyzje mogły otworzyć nieprzewidzianą drogę do załamania systemu. Demokracja może być zagrożona także przez eskalację, której żaden aktor nie kontroluje w całości.
12 lutego i narodziny antyfaszystowskiej jedności
Odpowiedź lewicy nie była z góry uzgodniona. Komunistyczna CGTU i socjalistyczna CGT ogłosiły strajk, a SFIO i PCF organizowały demonstracje. 12 lutego w Paryżu pochody socjalistów i komunistów zbliżyły się, a uczestnicy połączyli szeregi mimo wrogości kierownictw. Ten gest stał się symbolem wspólnego frontu.19
Zmiana strategii Kominternu i rosnące zagrożenie ze strony Hitlera doprowadziły później do formalnego Frontu Ludowego socjalistów, komunistów i radykałów. Antyfaszyzm był jednocześnie obroną instytucji republiki oraz ruchem społecznym, który łączył walkę o demokrację z prawami pracowniczymi.
Nie oznacza to, że każda polityka Frontu Ludowego była skuteczna ani że słowo „faszysta” zawsze stosowano precyzyjnie. Mobilizacja po 6 lutego realnie utrudniła jednak ligom monopolizowanie ulicy i zmusiła francuską lewicę do traktowania obrony procedur jako warunku dalszych reform.
Spór o Croix-de-Feu
Największa debata historiograficzna dotyczy ruchu La Rocque’a. Robert Soucy i Zeev Sternhell zaliczali Croix-de-Feu do szerokiego francuskiego faszyzmu, wskazując wodzostwo, masową mobilizację, paramilitarną formę, nacjonalizm społeczny i pragnienie usunięcia liberalnego parlamentaryzmu. René Rémond i Serge Berstein widzieli raczej francuską tradycję bonapartystycznej lub autorytarnej prawicy, zdolną zaakceptować legalną rywalizację.20
Sean Kennedy i Kevin Passmore pokazują, że odpowiedź zależy także od okresu oraz poziomu organizacji. Centrala mogła łagodzić antysemityzm, gdy działacze w Algierii prowadzili znacznie ostrzejszą kampanię. Legalizm po 1934 roku mógł być przekonaniem, strategią albo jednym i drugim. Masowy ruch zmieniał się w miarę napływu ludzi, którzy nie podzielali wszystkich założeń kadry.
Najbardziej precyzyjna kwalifikacja brzmi: autorytarno-nacjonalistyczny ruch masowy o silnych cechach faszyzujących, którego pełna identyfikacja z faszyzmem pozostaje przedmiotem sporu. Taka formuła nie uniewinnia ruchu za antyliberalizm i uliczną presję, ale też nie zaciera różnicy między La Rocque’em a Bucardem.
Rozwiązanie lig w 1936 roku
Front Ludowy wygrał wybory wiosną 1936 roku, a rząd Léona Bluma objął władzę podczas wielkiej fali strajków okupacyjnych. Porozumienia matignońskie przyniosły układy zbiorowe, podwyżki płac, czterdziestogodzinny tydzień i płatne urlopy. Dla skrajnej prawicy rząd kierowany przez socjalistę żydowskiego pochodzenia stał się potwierdzeniem mitu o „anty-Francji”.21
Ustawa z 10 stycznia 1936 roku umożliwiała rozwiązanie grup bojowych i prywatnych milicji. W czerwcu rozwiązano Croix-de-Feu, Jeunesses Patriotes, Solidarité Française i Francisme; Action française została objęta zakazem jako liga. Administracyjny cios ograniczył paramilitarne formy, lecz nie usunął ludzi, sieci i poglądów.
La Rocque natychmiast utworzył Parti social français, Taittinger — Parti républicain national et social, a dawni ligowcy tworzyli kolejne struktury. Bucard działał później w podziemiu i odtworzył Francisme pod okupacją. Rok 1936 zamknął klasyczną epokę lig, ale otworzył epokę masowych partii, konspiracji i coraz wyraźniejszego wyboru między legalną adaptacją, faszystowską radykalizacją a terrorem.
Bilans: dlaczego ligi nie zdobyły władzy
Francuskie ligi nie stworzyły wspólnego odpowiednika włoskiej Partito Nazionale Fascista. Monarchiści nie chcieli faszystowskiej rewolucji, konserwatyści bali się niezależnej partii masowej, a rywale zabiegali o tych samych członków i sponsorów. Armia i administracja nie przekazały im państwa, zaś partie republikańskie, związki zawodowe i antyfaszystowska ulica zachowały siłę.
Nie znaczy to, że były nieistotne. Zmieniły język prawicy, nauczyły setki tysięcy ludzi działania w zdyscyplinowanych strukturach, normalizowały presję uliczną i przygotowały konkurencyjne projekty autorytarnej przebudowy. Po rozwiązaniu lig ich członkowie nie poszli jedną drogą: jedni weszli do legalnej PSF, inni do PPF lub Cagoule, część po 1940 roku do Vichy i kolaboracji, a część do ruchu oporu.
Historia lat 1919–1936 nie jest więc nieudanym prologiem do rzekomo nieuchronnego Vichy. Jest historią otwartego konfliktu, w którym faszyzm stanowił jedną z kilku odpowiedzi na kryzys republiki — odpowiedź miejscową, widoczną i groźną, lecz stale hamowaną przez własne podziały oraz demokratyczną mobilizację przeciwników.