Rewolucja, monarchia i narodziny masowej skrajnej prawicy
Czarne sotnie były rodziną rosyjskich organizacji monarchistycznych, nacjonalistycznych i skrajnie antysemickich, które rozwinęły działalność podczas rewolucji 1905 roku. Nie tworzyły jednej partii z jednolitym dowództwem. Najważniejsze były Związek Narodu Rosyjskiego, Rosyjska Partia Monarchistyczna, Rosyjskie Zgromadzenie oraz późniejszy Rosyjski Związek Ludowy imienia Michała Archanioła. Łączyła je obrona samowładztwa, prawosławia i uprzywilejowanej pozycji etnicznych Rosjan, a także przekonanie, że reformy konstytucyjne są dziełem spisku wymierzonego w imperium.1
Określenie „czarna sotnia” miało historię starszą od ruchu. W rewolucyjnej publicystyce stało się nazwą kontrrewolucyjnej ulicy: ludzi mobilizowanych przeciw socjalistom, liberałom, Żydom i nierosyjskim ruchom narodowym. Sami działacze potrafili nadawać mu pozytywny sens, odwołując się do rzekomo ludowej, prawosławnej wspólnoty broniącej tronu.
W badaniach pojawia się pojęcie protofaszyzmu. Jest użyteczne, jeśli oznacza podobieństwo funkcji i repertuaru: masową mobilizację przeciw emancypacji, kult przemocy, paramilitarną ulicę, teorię spisku, biologizujący język narodu oraz współpracę ruchu z częścią aparatu państwa. Staje się mylące, gdy czarne sotnie przedstawia się jako gotową rosyjską wersję partii Mussoliniego lub Hitlera. Powstały przed faszyzmem, broniły tradycyjnej monarchii i nie stworzyły nowoczesnej dyktatury partyjnej.2
Imperium nierównych poddanych
Rosja początku XX wieku była wielonarodowym imperium, w którym władza nie wynikała z obywatelskiej suwerenności. Car był samowładcą, prawosławie religią dominującą, a prawa i możliwości mieszkańców zależały między innymi od stanu, wyznania, miejsca zamieszkania i pochodzenia. Żydzi podlegali ograniczeniom osiedlania, edukacji oraz dostępu do zawodów. Polacy, Ukraińcy, Finowie, narody bałtyckie i kaukaskie doświadczali różnych form rusyfikacji.3
Modernizacja osłabiała ten porządek. Rozwój miast, przemysłu, prasy, partii i szkolnictwa tworzył nowe grupy społeczne oraz nowe języki roszczeń. Robotnicy organizowali strajki, chłopi żądali ziemi, liberałowie konstytucji, a ruchy narodowe autonomii lub niepodległości. Dla skrajnych monarchistów nie były to oddzielne konflikty. Wyjaśniali je jako jeden atak na „historyczną Rosję”.
Ta synteza miała znaczenie polityczne. Pozwalała właścicielowi ziemskiemu obawiającemu się reformy rolnej, urzędnikowi tracącemu monopol, drobnemu kupcowi konkurującemu na rynku i miejskiemu robotnikowi lękającemu się degradacji znaleźć wspólnego, wyobrażonego sprawcę. Złożona zmiana społeczna została spersonifikowana jako działalność Żyda, rewolucjonisty, Polaka, inteligenta albo masona.
Rok 1905 jako moment założycielski
Klęska w wojnie z Japonią, kryzys gospodarczy i masakra pokojowej demonstracji w Petersburgu w styczniu 1905 roku uruchomiły falę strajków, buntów chłopskich i wystąpień narodowych. Manifest październikowy obiecał swobody obywatelskie oraz Dumę Państwową. Dla liberałów był niedostatecznym początkiem konstytucjonalizmu; dla rewolucjonistów próbą ocalenia reżimu; dla czarnosecińców — zdradą zasady samowładztwa.4
Związek Narodu Rosyjskiego powstał w Petersburgu w listopadzie 1905 roku. Jego głównymi przywódcami zostali lekarz Aleksandr Dubrowin, malarz Apollon Majkow i mnich Arseniusz. Organizacja szybko rozwijała oddziały terenowe, prasę, ceremoniał, sztandary i odznaki. Za patrona przyjęła Michała Archanioła, zwycięzcę nad siłami zła. Polityczny konflikt otrzymywał wymiar religijnej walki dobra ze spiskiem.5
Hasło „Rosja dla Rosjan” nie musiało oznaczać programu jednolitego państwa narodowego w późniejszym sensie. W imperialnym kontekście oznaczało dominację Rosjan i prawosławia nad ludami zamieszkującymi ogromne, wieloetniczne terytorium. Nierosyjski poddany mógł być tolerowany, o ile uznawał hierarchię; żądanie równych praw stawało się dowodem separatyzmu.
„Prawosławie, samowładztwo, narodowość”
Czarne sotnie odnowiły dziewiętnastowieczną triadę ministra Siergieja Uwarowa. Prawosławie miało dostarczać prawdy i jedności moralnej, samowładztwo gwarantować niepodzielną władzę, a narodowość wyrażać szczególną więź ludu z carem. Konstytucja i parlament jawiły się jako zachodni import rozrywający organiczne ciało Rosji.6
W tej wizji car nie był zwykłym szefem państwa. Łączyła go z ludem więź sakralna. Pośredniczące instytucje — partie, niezależna prasa, związki zawodowe — mogły zostać przedstawione jako sztuczna przeszkoda. Czarne sotnie tworzyły jednak własne organizacje i brały udział w wyborach. Sprzeczność rozwiązywały instrumentalnie: korzystały z nowych narzędzi, aby bronić porządku, który negował suwerenność wyborców.
Nie wszyscy prawosławni duchowni wspierali skrajną prawicę, a hierarchia cerkiewna nie była jednolita. Część duchowieństwa błogosławiła sztandary i wstępowała do organizacji; inni potępiali pogromy albo wybierali umiarkowany monarchizm. Rozróżnienie instytucji religijnej, konkretnych duchownych i politycznej sakralizacji jest konieczne, aby nie zastąpić analizy odpowiedzialnością zbiorową.7
Antysemityzm jako uniwersalne wyjaśnienie
Antysemityzm czarnych sotni łączył starsze uprzedzenia religijne z nowoczesną teorią rasowego i politycznego spisku. Żydów przedstawiano jednocześnie jako kapitalistów wyzyskujących lud, rewolucjonistów niszczących państwo, kosmopolitów bez ojczyzny i zamkniętą wspólnotę dążącą do panowania. Wzajemnie sprzeczne figury działały właśnie dlatego, że nie opisywały rzeczywistości, lecz wyznaczały wroga odpowiedzialnego za każdy kryzys.8
W Rosji powstały i zostały rozpowszechnione „Protokoły mędrców Syjonu”, fałszerstwo udające zapis narady żydowskich przywódców. Tekst kompilował wcześniejszą francuską satyrę polityczną i antysemickie motywy. Czarnosetna prasa przyczyniła się do jego popularności; po rewolucji emigranci roznieśli go po Europie i Ameryce. Fałszerstwo stało się jednym z najtrwalszych produktów rosyjskiej skrajnej prawicy.9
Propaganda nie pozostawała na poziomie słów. Odmawianie Żydom statusu współobywateli obniżało próg przemocy. Skoro rewolucja była „żydowskim spiskiem”, atak na żydowską dzielnicę można było przedstawiać jako patriotyczną samoobronę, a grabież jako karę.
Pogromy 1905 roku
Po ogłoszeniu Manifestu październikowego przez wiele miast przeszły demonstracje zwolenników reform oraz kontrdemonstracje monarchistów. W Odessie, Kijowie, Jekaterynosławiu i dziesiątkach innych miejsc doszło do pogromów. Zabijano, gwałcono, bito i rabowano żydowskich mieszkańców. Ofiary ponosili również działacze rewolucyjni oraz osoby próbujące bronić sąsiadów.10
Nie każdy pogrom został centralnie zaplanowany przez jedną organizację. W różnych miejscach działały inne konfiguracje: plotka, miejscowy konflikt, agitatorzy, grupy przestępcze, czarnosecińcy, bezczynność policji albo aktywna pomoc urzędników. Brak jednego rozkazu nie czyni przemocy spontaniczną w sensie politycznej niewinności. Wytworzone wcześniej obrazy wroga, listy adresów, tolerancja władz i bezkarność kierowały tłum ku konkretnym ofiarom.11
Władze centralne posługiwały się skrajną prawicą, lecz nie kontrolowały jej jak jednolitej formacji pomocniczej. Ministerstwo spraw wewnętrznych subsydiowało prasę i organizacje, lokalni urzędnicy współpracowali z bojówkami, a policja tolerowała napaści. Zarazem część administracji obawiała się niezdyscyplinowanego ruchu. Ta mieszanina patronatu, zaprzeczania i selektywnej represji powróci później w innych relacjach państwa ze skrajną prawicą.
Monarchistyczna polityka masowa
Czarne sotnie nie były wyłącznie tajną policją w cywilu ani wyłącznie tłumem. Prowadziły legalną działalność, wydawały gazety, organizowały wiece, procesje, odczyty i zbiórki. Oferowały pomoc prawną, pośrednictwo pracy, szkoły i spółdzielnie. Związek Narodu Rosyjskiego próbował objąć robotników oraz chłopów organizacją, która przedstawiała hierarchię jako wspólnotę interesu.12
To właśnie odróżniało ruch od dawnej elitarnej reakcji. Nowoczesne narzędzia mobilizacji służyły obronie przed nowoczesnością polityczną. Członek nie miał być biernym poddanym; miał maszerować, kolportować, wskazywać wrogów i demonstrować bezpośrednią jedność z carem.
Podobieństwo do późniejszego faszyzmu jest tu wyraźne: prawica przestaje jedynie powstrzymywać rewolucję aparatem państwa i tworzy własną kontrrewolucyjną masę. Różnica pozostaje równie ważna. Faszystowski mit odrodzenia zwykle obiecuje nowy naród i nowego człowieka; czarnosecińcy przede wszystkim odtwarzali wyidealizowaną przeszłość carskiego imperium.
Skład społeczny i geografia
Ruch przyciągał duchownych, drobną szlachtę, urzędników, kupców, rzemieślników, robotników i chłopów. Kierownictwo oraz donatorzy nie reprezentowali tej samej struktury co szeregowi uczestnicy. Dane członkowskie są niepewne: organizacje zawyżały liczebność, oddziały bywały martwe, a członkostwo miało różną intensywność. Szacunki rozciągają się od dziesiątek tysięcy aktywnych do setek tysięcy zapisanych.13
Najsilniejsze struktury rozwijały się nie tylko w stolicach, lecz także w zachodnich guberniach imperium i miastach o widocznych konfliktach etnicznych. Na terenach dzisiejszej Ukrainy czarnoseciństwo łączyło rosyjski imperializm, prawosławie i wrogość wobec Żydów, Polaków oraz ukraińskiego ruchu narodowego. Kijowski Klub Rosyjskich Nacjonalistów stanowił odrębne, choć częściowo nakładające się środowisko.14
Przynależność ludzi o niskich dochodach nie dowodzi, że program wyrażał obiektywny interes „ludu”. Ruch przekładał doświadczenie niepewności na hierarchię etniczną i obronę elit politycznych. Jednocześnie nie można redukować uczestników do opłaconych agentów: ideologia oferowała im godność większości, wspólnotę, działanie i zgodę na przemoc.
Duma, wybory i skrajnie prawicowi deputowani
Po 1905 roku monarchiści musieli ustosunkować się do Dumy. Jedni odrzucali parlament jako bezprawny, inni startowali w wyborach, by ograniczać reformy. Zmiana ordynacji po rozwiązaniu II Dumy w czerwcu 1907 roku zwiększyła wagę właścicieli ziemskich i zamożnych wyborców, wzmacniając prawicę.15
W III Dumie działała frakcja prawicowa, w której znajdowali się nacjonaliści, tradycjonaliści i czarnosecińcy. Nie była ona mechanicznym parlamentarnym ramieniem Związku Narodu Rosyjskiego. Spory dotyczyły reformy rolnej, kompetencji Dumy, narodowości i taktyki wobec rządu.
To zróżnicowanie chroni przed błędem polegającym na nazywaniu każdego rosyjskiego konserwatysty czarnosecińcem. Kryterium stanowi połączenie skrajnego etnonacjonalizmu, antysemickiej teorii spisku, sakralnego samowładztwa oraz przyzwolenia na mobilizacyjną przemoc — nie sam monarchizm.
Sprawa Bejlisa
W 1911 roku w Kijowie zamordowano trzynastoletniego Andrija Juszczynskiego. Władze oskarżyły żydowskiego pracownika fabryki Menachema Mendla Bejlisa, odwołując się do średniowiecznego oszczerstwa o mordzie rytualnym. Skrajnie prawicowa prasa uczyniła z procesu kampanię przeciw Żydom. Śledczy ignorowali dowody wskazujące inne tropy.16
W 1913 roku ława przysięgłych uniewinniła Bejlisa. Proces pokazał zarazem siłę i granice antysemityzmu państwowego: wysocy urzędnicy mogli konstruować sprawę, lecz obrona, prasa, międzynarodowa opinia i przysięgli nie zostali całkowicie podporządkowani. Porażka oskarżenia była ciosem dla czarnosecińskiej wiarygodności, nie zakończyła jednak polityki wykluczenia.
Rozłamy i erozja ruchu
Związek Narodu Rosyjskiego podzielił się wskutek konfliktu Dubrowina z Władimirem Puryszkiewiczem, wyrazistym mówcą i deputowanym. Puryszkiewicz utworzył Rosyjski Związek Ludowy imienia Michała Archanioła. Spory dotyczyły pieniędzy, kontroli, stosunku do rządu oraz osobistych ambicji. Ruch, który głosił organiczną jedność, reprodukował frakcyjną walkę.17
Po stłumieniu rewolucji państwo potrzebowało masowej kontrrewolucji mniej niż w 1905 roku. Premier Piotr Stołypin łączył represję z reformami i nie chciał całkowicie uzależniać polityki od ulicznych monarchistów. Utrata subwencji, rozłamy i kompromitacja przemocy zmniejszały znaczenie czarnych sotni.
Nie zniknęły ich idee. Antysemityzm, imperialny nacjonalizm i wrogość wobec konstytucjonalizmu nadal krążyły w prasie, administracji, organizacjach oraz Dumie. Osłabienie konkretnej instytucji nie jest równoznaczne z zanikiem repertuaru.
Wojna światowa i rewolucja
W 1914 roku czarnosecińcy poparli wojnę jako próbę jedności narodu pod carem. Klęski, braki zaopatrzenia oraz kryzys władzy podważyły jednak autorytet monarchii. Radykałowie atakowali „niemieckie wpływy”, liberałów i domniemanych zdrajców; część uczestniczyła w nagonce na Grigorija Rasputina oraz dwór, choć byli programowo lojalistami.18
Rewolucja lutowa 1917 roku zniosła samowładztwo. Organizacje rozwiązano, archiwa przejmowano, liderów przesłuchiwano lub aresztowano. Puryszkiewicz próbował organizować działalność antybolszewicką. Wojna domowa stworzyła nową przemoc, lecz biały ruch nie był po prostu kontynuacją czarnych sotni: obejmował monarchistów, republikanów, konserwatystów i ludzi bez spójnego programu politycznego.19
Antysemickie pogromy dokonywane podczas wojny domowej przez różne formacje, szczególnie część oddziałów białych i ukraińskich, korzystały z odziedziczonego języka „żydowskiego bolszewizmu”. Ciągłość idei nie oznacza tożsamości organizacyjnej. Właśnie takie rozróżnienie pozwala śledzić dziedzictwo bez budowania fałszywej genealogii jednej partii.
Czy czarne sotnie były faszystowskie?
Za podobieństwem przemawiają cztery cechy. Po pierwsze, uczyniły ze skrajnej prawicy ruch masowy, nie tylko dworską frakcję. Po drugie, łączyły nacjonalizm z przemocą uliczną i organizacjami pomocniczymi. Po trzecie, definiowały przeciwnika jako obcego pasożyta, którego nie chronią zwykłe normy. Po czwarte, traktowały pluralizm jako rozpad organicznej wspólnoty.20
Przeciw prostemu utożsamieniu przemawia obrona dziedzicznego samowładztwa, brak doświadczenia pierwszej wojny światowej jako „szkoły faszystów”, słaba obietnica społecznej rewolucji i brak partii dążącej do całkowitego przejęcia nowoczesnego państwa. Czarne sotnie chciały zmobilizować społeczeństwo, ale ostatecznym źródłem prawomocności pozostawał car, nie ruch i nie samostworzony wódz.
Najprecyzyjniejsza kategoria to skrajna prawica monarchistyczna o cechach protofaszystowskich. „Protofaszyzm” nie jest łagodniejszą nazwą ani wyrokiem, że ruch musiał przekształcić się w faszyzm. Oznacza historyczny repertuar, z którego późniejsze faszyzmy mogły korzystać.
Dziedzictwo emigracyjne i postsowieckie
Po 1917 roku część tekstów, symboli i teorii spiskowych przeniosła biała emigracja. W latach trzydziestych rosyjscy faszyści w Harbinie przedstawiali czarne sotnie jako poprzedników narodowego odrodzenia. Nie kopiowali ich jednak bezpośrednio: dodawali partię wodzowską, korporacjonizm, mundur i wzory włoskie oraz niemieckie.21
Pod koniec ZSRR Pamiat´ ponownie połączyła obronę zabytków, prawosławny nacjonalizm, monarchizm i fantazję o „syjonistyczno-masońskim” spisku. Jej działacze odwoływali się do przedrewolucyjnej prawicy. Rosyjskie Jednoczenie Narodowe Aleksandra Barkaszowa przejęło część tej genealogii, ale przybrało znacznie bardziej jawnie neonazistowską, paramilitarną formę.22
Współczesne odwołanie do prawosławia, imperium albo caratu nie wystarcza, by nazwać środowisko czarnosecińskim. Dziedzictwo staje się analitycznie istotne, gdy towarzyszy mu etniczna hierarchia, teoria spisku, delegitymizacja praw obywatelskich i przedstawianie przemocy jako obrony narodu.
Co ten przypadek mówi o faszyzacji
Czarne sotnie pokazują, że masowa skrajna prawica nie musi narodzić się poza państwem. Może rozwijać się w strefie między oficjalną instytucją a rzekomo spontaniczną ulicą. Władza finansuje prasę, toleruje bojówki i korzysta z ich zastraszania, a jednocześnie zaprzecza odpowiedzialności i zachowuje możliwość represji wobec zbyt samodzielnych sojuszników.
Pokazują też, że kontrrewolucja potrafi używać emancypacyjnej formy mobilizacji przeciw emancypacji. Organizacja, gazeta, wiec i wybory nie są same w sobie demokratyczne. Znaczenie zależy od celu: czy rozszerzają równe uczestnictwo, czy mobilizują większość do odebrania praw wskazanej mniejszości.
Najważniejszym ostrzeżeniem pozostaje przejście od metafory do praktyki. Gdy przeciwnik zostaje nazwany chorobą, pasożytem lub tajnym władcą, przemoc może wyglądać jak higiena albo samoobrona. Pogromy nie były ubocznym „wybuchem emocji” obok programu czarnych sotni. Ujawniały polityczny sens programu, który odmawiał części mieszkańców prawa do wspólnej Rosji.