Od „pierwszej ofiary” do zwycięstwa FPÖ

Powojenna Austria zakazała NSDAP, ścigała ponowną działalność nazistowską i zbudowała stabilną demokrację parlamentarną. Nie oznaczało to jednak usunięcia ludzi, środowisk ani języka skrajnej prawicy. Weterani nazizmu wracali do życia publicznego, niemieckonarodowe korporacje studenckie zachowały własne tradycje, a utworzona w 1956 roku Wolnościowa Partia Austrii (FPÖ) połączyła nurt liberalny z tak zwanym trzecim obozem — dziedzictwem wielkoniemieckiego nacjonalizmu sytuowanym poza katolicką ÖVP i socjaldemokratyczną SPÖ.1

Nie jest to historia prostej sukcesji NSDAP. FPÖ uczestniczyła w wyborach, zmieniała program, miała liberalne skrzydła i wielokrotnie uznawała demokratyczne reguły. Zarazem jej organizacyjne początki, kadry, związki z Burschenschaften oraz powtarzające się wypowiedzi relatywizujące nazizm są niemożliwe do wyjaśnienia bez 1945 roku. Najtrafniejsze pytanie brzmi więc nie „czy FPÖ jest partią nazistowską?”, lecz jak dawny obóz narodowy przystosował się do demokracji i kiedy jego idee przesuwały granice dopuszczalnej polityki.2

W wyborach parlamentarnych 29 września 2024 roku FPÖ po raz pierwszy zajęła pierwsze miejsce: otrzymała 28,8 procent głosów i 57 mandatów. Wynik nie dowodzi powrotu faszyzmu w postaci z lat trzydziestych. Pokazuje natomiast, że ugrupowanie wyrosłe z długo marginalizowanego „trzeciego obozu” stało się jednym z głównych kandydatów do władzy.3

Zwycięstwo nie przyniosło automatycznie urzędu kanclerza. Po nieudanych rozmowach innych partii prezydent powierzył misję utworzenia rządu Kicklowi, lecz negocjacje FPÖ z ÖVP rozpadły się w lutym 2025 roku. 3 marca zaprzysiężono gabinet Christiana Stockera oparty na ÖVP, SPÖ i NEOS. FPÖ pozostała największą partią opozycji. Rozróżnienie wyniku wyborczego od zdolności koalicyjnej jest ważne: pokazuje jednocześnie masową legitymizację ugrupowania oraz trwającą granicę stawianą mu przez konkurentów.37

Rok 1945: denazyfikacja i mit założycielski republiki

Deklaracja moskiewska aliantów z 1943 roku określiła Austrię jako pierwszy wolny kraj, który padł ofiarą agresji Hitlera, ale przypomniała również jej odpowiedzialność za udział w wojnie po stronie Niemiec. Po 1945 roku polityka państwa eksponowała pierwszą część tej formuły. Odnowiona Austria mogła przedstawiać Anschluss jako przemoc zewnętrzną i oddzielać własną historię od dziejów III Rzeszy.4

Taki mit pomagał odbudowie odrębnej tożsamości i porozumieniu SPÖ z ÖVP. Przesłaniał jednak masowe poparcie dla aneksji, udział Austriaków w aparacie okupacji i Zagłady oraz korzyści z „aryzacji” żydowskiego mienia. Nie każdy Austriak był nazistą, istniał ruch oporu, a wielu ludzi prześladowano. Problem polegał na przekształceniu prawdziwego doświadczenia części społeczeństwa w opowieść zwalniającą państwo jako całość z badania współsprawstwa.5

Początkowa denazyfikacja objęła rejestrację byłych członków NSDAP, ograniczenia praw i procesy przed sądami ludowymi. Skala zadania była ogromna: około 700 tysięcy Austriaków należało do partii nazistowskiej, a administracja i gospodarka nie mogły długo funkcjonować bez części dawnych kadr. Ustawy amnestyjne z 1948 i 1957 roku ułatwiły reintegrację większości „mniej obciążonych”. Odpowiedzialność indywidualną coraz częściej zastępowała polityka włączenia wyborców.6

Verband der Unabhängigen: polityczny dom „trzeciego obozu”

Byli naziści początkowo nie mogli głosować, lecz wraz z odzyskaniem praw stali się atrakcyjnym elektoratem. W 1949 roku powstał Verband der Unabhängigen (VdU, Związek Niezależnych). Gromadził dawnych narodowych liberałów, wielkoniemieckich nacjonalistów, uchodźców i byłych członków NSDAP, a zarazem próbował działać jako legalna partia protestu przeciw systemowi zdominowanemu przez SPÖ oraz ÖVP.7

VdU nie był reaktywowaną NSDAP: nie posiadał jej monopartyjnego programu, armii politycznej ani jawnego projektu rasowego państwa. Jego kierownictwo używało języka demokratycznego i zabiegało o wyborców rozczarowanych proporcjonalnym podziałem urzędów. Jednocześnie partia relatywizowała denazyfikację jako „sprawiedliwość zwycięzców”, zabiegała o amnestię i przywracała publiczną reprezentację środowisku, które rzadko poddawało własną przeszłość krytyce.8

Wynik ponad 11 procent w wyborach 1949 roku pokazał potencjał trzeciego obozu. Późniejsze konflikty między skrzydłem bardziej liberalnym a narodowym osłabiały VdU. Na jego miejscu w 1956 roku utworzono FPÖ.

Założyciele FPÖ i nazistowskie biografie

Pierwszym przewodniczącym FPÖ został Anton Reinthaller, były członek NSDAP i SS, minister w rządzie Arthura Seyss-Inquarta utworzonym podczas Anschlussu oraz podsekretarz w nazistowskim Ministerstwie Rolnictwa. Po wojnie był sądzony za zdradę stanu. Taka biografia nie była przypadkowym obciążeniem jednego polityka: sygnalizowała, kto posiadał autorytet zdolny zjednoczyć niemieckonarodowy obóz.9

Następca Reinthallera, Friedrich Peter, służył w 1 Brygadzie Piechoty SS, której pododdziały uczestniczyły w masowych mordach na froncie wschodnim. Nie dowiedziono jego osobistego udziału w zbrodniach, lecz długo przedstawiał własną służbę jako zwykły obowiązek żołnierski. Spór wywołany w 1975 roku przez Simona Wiesenthala ujawnił różnicę między dowodem indywidualnego czynu a odpowiedzialnością polityka za rzetelne opisanie formacji, w której służył.10

W pierwszych dekadach FPÖ pozostawała niewielką partią. Jej narodowi działacze akcentowali przynależność Austriaków do niemieckiej wspólnoty kulturowej, prawa dawnych nazistów i nieufność wobec austriackiego patriotyzmu. Skrzydło liberalne próbowało natomiast uczynić z niej nowoczesną partię wolnorynkową i antyklerykalną. Ta dwoistość nie została rozwiązana; zmieniała się tylko przewaga poszczególnych nurtów.11

Liberalny epizod i wejście do rządu

Pod przywództwem Norberta Stegera FPÖ zbliżyła się do liberalizmu gospodarczego i w 1983 roku weszła do koalicji z SPÖ kanclerza Freda Sinowatza. Udział w rządzie wydawał się potwierdzać demokratyczną normalizację partii. Nacjonaliści uważali jednak, że kierownictwo porzuca tożsamość trzeciego obozu, a słabe wyniki wyborcze zwiększały bunt.12

W 1986 roku Jörg Haider pokonał Stegera na zjeździe w Innsbrucku. Kanclerz Franz Vranitzky zakończył koalicję i rozpisał wybory. Ten moment wyznacza przejście od małego ugrupowania o liberalizujących ambicjach do populistycznej radykalnej prawicy, która łączyła antyestablishmentowy styl z tematami imigracji, bezpieczeństwa oraz historycznymi kodami niemieckiego nacjonalizmu.13

Jörg Haider: modernizacja przez prowokację

Haider był sprawnym mówcą i politykiem telewizyjnym. Przedstawiał SPÖ i ÖVP jako skostniały kartel dzielący państwo, obiecywał bezpośredni kontakt wodza z „pracowitymi” obywatelami i atakował imigrantów oraz osoby zależne od świadczeń. Równocześnie utrzymywał więzi z korporacjami studenckimi i narodowym zapleczem, którego język czynił częścią prowokacyjnej strategii.14

W 1991 roku jako premier Karyntii pochwalił „porządną politykę zatrudnienia” III Rzeszy. Został usunięty ze stanowiska, lecz incydent nie zakończył kariery. W 1995 roku podczas spotkania weteranów Waffen-SS mówił o ludziach „o charakterze”, którzy dochowali przekonań mimo przeciwności. Takie wypowiedzi nie były pełnym programem neonazistowskim, ale relatywizowały naturę nazistowskich instytucji i sygnalizowały dawnym środowiskom, że ich pamięć znajdzie polityczną ochronę.15

Strategia odnosiła sukces. FPÖ wzrosła z 5 procent w 1983 roku do 22,5 procent w 1994 i 26,9 procent w 1999 roku. Haider przejął socjalne hasła, łącząc je z „szowinizmem dobrobytu”: świadczenia miały przysługiwać przede wszystkim członkom narodowej wspólnoty. Referendum „Austria najpierw” z 1993 roku żądało ograniczeń imigracji i naturalizacji, a kampanie przedstawiały cudzoziemców jako zagrożenie dla mieszkań, pracy i bezpieczeństwa.16

Burschenschaften: kadry, pamięć i granice partii

Niemieckonarodowe Burschenschaften są korporacjami studenckimi, nie jedną partią ani jednolitą organizacją. Część praktykuje akademicką szermierkę, kultywuje męskie rytuały i rozumie naród w kategoriach kulturowo-etnicznych. Wśród ich członków występują różne poglądy, dlatego sama przynależność nie dowodzi neonazizmu.17

Znaczenie polityczne wynika z sieci kadrowej i ciągłości ideowej. Korporanci stanowili znaczną część kierownictwa skrajnej prawicy i wielu elit FPÖ. Dokumentationsarchiv des österreichischen Widerstandes (DÖW) wskazuje na długo utrzymujący się w części środowiska antysemityzm, mit własnego prześladowania przez nazistów oraz powiązania z miesięcznikiem „Die Aula”, który publikował treści rasistowskie i rewizjonistyczne.18

Korporacje zapewniały zaufanie, kontakty, rytuał i historyczne słownictwo. FPÖ dawała im drogę do parlamentów oraz administracji. Relacji tej nie należy nazywać tajną infiltracją: przywódcy partii znali pochodzenie kadr i świadomie je integrowali. Jednocześnie utożsamienie całej FPÖ z najbardziej skrajnym skrzydłem zaciera konflikty, które kilkakrotnie prowadziły do rozłamów.19

Neonaziści poza parlamentem

Obok FPÖ działały jawniej ekstremistyczne organizacje. Nationaldemokratische Partei Norberta Burgera, Aktion Neue Rechte i Volkstreue Außerparlamentarische Opposition (VAPO) odwoływały się do etnicznego nacjonalizmu, rewizjonizmu lub narodowego socjalizmu. Burger miał związek z kampanią bombową w Południowym Tyrolu, a jego NDP została rozwiązana w 1988 roku przez Trybunał Konstytucyjny jako organizacja o charakterze nazistowskim.20

Gottfried Küssel z VAPO budował sieć neonazistowską, organizował paramilitarne ćwiczenia i propagandę. Skazania na podstawie Verbotsgesetz rozbiły najbardziej widoczne struktury w latach dziewięćdziesiątych, lecz środowisko przetrwało w mniejszych grupach, muzyce, skinheadowskiej subkulturze i później w Internecie.21

W latach 1993–1997 seria rasistowskich zamachów listowych i bombowych, przypisywanych Bajuwarskiej Armii Wyzwolenia Franza Fuchsa, zabiła cztery osoby romskie w Oberwart i raniła wiele innych, w tym burmistrza Wiednia Helmuta Zilka. Sprawca działał sam przy produkcji przesyłek, lecz posługiwał się ideologią „obrony” etnicznej Austrii. Przypadek pokazuje, że samotna struktura wykonawcza nie oznacza społecznej próżni ideologicznej.22

Koalicja 2000 roku i europejska reakcja

Po wyborach 1999 roku ÖVP Wolfganga Schüssela utworzyła rząd z FPÖ. Państwa Unii Europejskiej ograniczyły kontakty dwustronne z Austrią. Środki nazwano sankcjami, choć nie były sankcjami instytucji UE. Wywołały spór: przeciwnicy chcieli bronić norm demokratycznych, a FPÖ wykorzystała presję jako dowód, że zagraniczne elity karzą Austriaków za ich wybór.23

Raport trzech europejskich ekspertów uznał, że rząd respektuje wspólne wartości, ale opisał FPÖ jako prawicowo-populistyczną partię z elementami ekstremistycznymi i wskazał szczególne zagrożenie jej języka wobec mniejszości. Kontakty przywrócono po kilku miesiącach. Doświadczenie ujawniło ograniczenie izolacji: zewnętrzna presja może normować granice, ale może też wzmacniać narrację oblężonej wspólnoty.24

Udział w rządzie przyniósł FPÖ konflikty o kompromisy, kadry i reformy. W 2002 roku partia gwałtownie straciła poparcie. W 2005 Haider oraz ministrowie utworzyli Bündnis Zukunft Österreich (BZÖ), a FPÖ pod Heinzem-Christianem Strachem wróciła do ostrzejszej antyimigracyjnej oraz islamofobicznej mobilizacji.25

Strache, islamofobia i druga koalicja

Strache łączył młodzieżowy wizerunek z doświadczeniem w niemieckonarodowym środowisku. Kampanie używały haseł przeciw „islamizacji”, budowie minaretów, uchodźcom i rozszerzeniu praw socjalnych na cudzoziemców. Krytyka religii lub polityki migracyjnej nie jest sama w sobie ekstremizmem; problem pojawiał się, gdy różnorodnych muzułmanów przedstawiano jako jednolity, cywilizacyjny podmiot niezdolny do przynależności do Austrii.26

Kryzys uchodźczy 2015 roku zwiększył znaczenie tematu granic. ÖVP Sebastiana Kurza przejęła część retoryki restrykcyjnej i w 2017 roku utworzyła z FPÖ kolejną koalicję. Wolnościowcy objęli między innymi resorty spraw wewnętrznych, obrony i spraw zagranicznych. Wejście do centrum nie usunęło kontrowersji: ujawniano przypadki rasistowskich śpiewników korporacyjnych, kontaktów z identytarystami i ataków polityków na media publiczne.27

Badacze opisują ten proces jako wzajemne oddziaływanie radykalnej prawicy i głównego nurtu. FPÖ uzyskiwała legitymizację przez urząd, a ÖVP przesuwała politykę migracyjną oraz język tożsamości w jej stronę. Nie oznacza to, że obie partie stały się identyczne. Pokazuje jednak, że wpływu radykalnej prawicy nie mierzy się wyłącznie liczbą jej ministrów.28

Ibiza i kryzys wiarygodności

W maju 2019 roku media opublikowały nagranie z Ibizy, na którym Strache i Johann Gudenus rozmawiali z kobietą podającą się za krewną rosyjskiego oligarchy. Dyskutowali o możliwości przejęcia wpływowego dziennika, wsparciu wyborczym i kontraktach publicznych. Nie doszło do opisanej transakcji, lecz obraz polityków gotowych rozważać podporządkowanie mediów i obchodzenie reguł finansowania był sprzeczny z antykorupcyjną autoprezentacją FPÖ.29

Strache ustąpił, koalicja upadła, a przedterminowe wybory osłabiły partię. Skandal był kryzysem przywództwa, nie końcem jej zaplecza. Podczas pandemii FPÖ mobilizowała przeciwników obostrzeń i szczepień, łącząc temat wolności osobistej z nieufnością wobec ekspertów oraz władz. W obrębie protestów działały też grupy spiskowe i ekstremistyczne, ale nie każdy uczestnik demonstracji należał do skrajnej prawicy.30

Herbert Kickl i koncepcja „Volkskanzlera”

Herbert Kickl, długoletni strateg kampanii i były minister spraw wewnętrznych, został przewodniczącym FPÖ w 2021 roku. Zaostrzył suwerenistyczny, antyimigracyjny i antyestablishmentowy przekaz. Partia sprzeciwiała się obowiązkowi szczepień, krytykowała sankcje wobec Rosji, żądała „remigracji” osób uznawanych za nieuprawnione do pobytu i przedstawiała siebie jako jedyną ochronę „normalnych ludzi” przed systemem.31

Określenie Volkskanzler — „kanclerz ludowy” — ma starsze użycia, lecz było też elementem propagandy Hitlera. Samo słowo nie czyni programu nazistowskim; jego wybór przez partię świadomą historycznych konotacji jest jednak polityką prowokacyjnej wieloznaczności. Pozwala kierować radykalny sygnał do jednych odbiorców i odpierać krytykę literalnym wyjaśnieniem wobec innych.32

Zwycięstwo wyborcze 2024 roku wynikło z wielu czynników: niezadowolenia z rządu, inflacji, migracji, pandemii i zdolności Kickla do utrzymania wyrazistej opozycji. Oficjalny wynik — 28,8 procent — nie mówi, że wszyscy wyborcy podzielają historyczny rewizjonizm. Wyborca może popierać partię z powodu jednej kwestii. Odpowiedzialność analizy polega na badaniu programu, kadr i skutków, a nie na moralnym diagnozowaniu milionów ludzi.33

Pamięć Waldheima i późne uznanie współodpowiedzialności

W 1986 roku, w tym samym roku, w którym Haider przejął FPÖ, wybory prezydenckie wygrał Kurt Waldheim. Ujawnienie przemilczanych fragmentów jego służby oficerskiej na Bałkanach wywołało międzynarodowy spór. Nie udowodniono mu osobistego popełnienia zbrodni wojennej, lecz jego twierdzenia o niewiedzy i kampania przedstawiająca krytykę jako obcy atak ożywiły defensywną wersję narodowej pamięci.34

Kanclerz Vranitzky w 1991 roku uznał współodpowiedzialność Austriaków za cierpienia zadane przez nazizm, a prezydent Thomas Klestil powtórzył to wobec izraelskiego Knesetu. Odszkodowania, badania nad „aryzacją”, miejsca pamięci i nowa edukacja stopniowo osłabiały mit wyłącznej ofiary. Proces pozostaje politycznie istotny, ponieważ skrajna prawica buduje tożsamość także przez żądanie zakończenia rzekomego „kultu winy”.35

Spór o pamięć nie dzieli się prosto na patriotów i oskarżycieli Austrii. Dojrzała wspólnota może jednocześnie pamiętać ofiary, opór, utratę suwerenności i udział własnych obywateli w zbrodniach. Uznanie odpowiedzialności nie przypisuje dziedzicznej winy współczesnym Austriakom; odbiera natomiast polityczną użyteczność fałszywej niewinności.

Klasyfikacja ruchów i etapów

VdU i wczesna FPÖ były legalną reprezentacją niejednorodnego trzeciego obozu, zawierającą silny komponent wielkoniemiecko-nacjonalistyczny i liczne ciągłości personalne z nazizmem. Nie były prostą kontynuacją NSDAP ani partiami faszystowskimi w ścisłym sensie.

NDP, VAPO i część pozaparlamentarnych sieci należały do prawicowego ekstremizmu lub neonazizmu. O klasyfikacji przesądzało odrzucenie demokratycznego porządku, rehabilitacja narodowego socjalizmu, rasizm i — w niektórych przypadkach — przygotowanie przemocy.

FPÖ od czasów Haidera najtrafniej klasyfikować jako populistyczną radykalną prawicę z wpływowym nurtem niemieckonarodowym oraz powtarzającymi się powiązaniami ze skrajną prawicą. Jest partią wyborczą, która nie proponuje odtworzenia monopartii NSDAP. Jej nativizm, autorytarna wizja porządku, szowinizm dobrobytu i strategiczne relatywizowanie historii mogą jednak osłabiać liberalny wymiar demokracji.36

Nie ma automatycznej linii Dollfuss–Hitler–Haider–Kickl. Austrofaszyzm zwalczał nazistów, powojenna FPÖ wyrastała przede wszystkim z obozu wielkoniemieckiego, a współczesna partia działa w innych instytucjach i warunkach. Istnieją natomiast linie personalne, środowiskowe i językowe, które trzeba opisać. Precyzja nie łagodzi oceny: chroni ją przed propagandowym skrótem i pokazuje, w jaki sposób antydemokratyczne dziedzictwo może zostać przystosowane do polityki wyborczej.