Republika pod presją uzbrojonej kontrrewolucji

Republika Weimarska nie upadła wyłącznie dlatego, że istniała NSDAP. Od rewolucji 1918 roku działały przeciw niej środowiska monarchistyczne, narodowokonserwatywne, völkisch, wojskowe i paramilitarne. Freikorpsy tłumiły rewolucyjną lewicę, dokonywały zamachów i tworzyły kulturę przemocy; elity konserwatywne osłabiały parlament, a wymiar sprawiedliwości traktował prawicowych terrorystów łagodniej niż lewicowych.1

Nie każda prawicowa organizacja była faszystowska i nie każdy ochotnik Freikorpsu został nazistą. Część formacji broniła granic lub wykonywała rozkazy socjaldemokratycznego rządu. Ich wspólnym dziedzictwem była jednak normalizacja prywatnej siły zbrojnej, pogarda dla kompromisu oraz mit żołnierza stojącego ponad „gadaniem” cywilów.

Nazizm wszedł w to pole jako jeden z konkurentów. Przejął kadry, doświadczenie i symbole, lecz zbudował nową partię masową. Historia skrajnej prawicy weimarskiej pokazuje warunki sukcesu Hitlera, nie zwalniając z odpowiedzialności ludzi, którzy w 1933 roku dokonali konkretnych wyborów.

Rewolucja listopadowa

Jesienią 1918 roku sytuacja militarna Niemiec była beznadziejna. Marynarze w Kilonii zbuntowali się przeciw samobójczemu rozkazowi wyjścia floty, w miastach powstawały rady robotnicze i żołnierskie, cesarz abdykował, a 9 listopada ogłoszono republikę.2

Przywódcy socjaldemokracji chcieli szybkich wyborów, administracyjnej ciągłości i uniknięcia rosyjskiego modelu rewolucji. Friedrich Ebert zawarł porozumienie z generałem Wilhelmem Groenerem: armia miała poprzeć rząd przeciw radykalnej lewicy, a rząd zachować strukturę korpusu oficerskiego.

Układ stabilizował państwo w krótkiej perspektywie, lecz uzależniał republikę od instytucji, której elity nie przyjęły demokratycznej suwerenności. Armia nazywała siebie stojącą „poza polityką”, co w praktyce chroniło jej konserwatywną politykę przed kontrolą parlamentu.

Narodziny Freikorpsów

Freikorpsy były ochotniczymi formacjami tworzonymi przez oficerów z demobilizowanych żołnierzy, studentów, młodzieży i ludzi obawiających się rewolucji. Różniły się rozmiarem, dowodzeniem oraz statusem. Rząd finansował i uzbrajał wiele z nich, choć formalna kontrola była ograniczona.3

Weteran nie był automatycznie brutalnym radykałem. Miliony wróciły do cywilnego życia. Do Freikorpsów częściej przyciągała wojna jako styl: braterstwo frontu, broń, ruch i niechęć do zwykłej pracy. Formacja zastępowała utraconą jednostkę wojskową.

Propaganda przedstawiała ochotnika jako obrońcę narodu przed „bolszewickim chaosem”. Rewolucjonista, strajkujący robotnik i Żyd zlewali się w figurę wewnętrznego wroga odpowiedzialnego za klęskę.

Berlin i śmierć Liebknechta oraz Luksemburg

W styczniu 1919 roku kryzys wokół odwołania berlińskiego prefekta policji wywołał masowe protesty i chaotyczną próbę przejęcia inicjatywy przez radykalną lewicę. Rząd Gustava Noskego wezwał Freikorpsy do stłumienia wystąpienia.4

15 stycznia członkowie Gwardyjskiej Dywizji Strzelców Konnych zamordowali Karla Liebknechta i Różę Luksemburg po przesłuchaniu w hotelu Eden. Oficjalne wersje o próbie ucieczki i linczu maskowały egzekucję. Sprawcy otrzymali łagodne kary lub uniknęli odpowiedzialności.

Mord pozbawił republikę ważnej części lewicowej legitymacji i pokazał, że państwo korzysta z nielegalnej przemocy. Krytyka decyzji SPD nie oznacza uznania programu komunistycznego; demokracja odpowiada za metody, którymi się broni.

Bawarska Republika Rad

Po zabójstwie premiera Kurta Eisnera Bawaria pogrążyła się w kryzysie, a w kwietniu 1919 roku w Monachium ogłoszono republikę rad. Jej kolejne rządy były podzielone i dopuszczały się przemocy, w tym egzekucji zakładników przez czerwoną gwardię.5

Reichswehra i Freikorpsy zdobyły miasto na początku maja. Zginęły setki ludzi, w tym jeńcy i cywile. Biała przemoc wielokrotnie przekraczała odpowiedzialność konkretnych sprawców, a podejrzenie sympatii lewicowej wystarczało do egzekucji.

Monachium stało się środowiskiem kontrrewolucyjnej prawicy. Trauma republiki rad była używana do przedstawienia każdego socjalisty jako bolszewika. W tym mieście rozwinęły się Towarzystwo Thule, DAP i późniejsza NSDAP.

Wschód i pogranicze

Freikorpsy walczyły w krajach bałtyckich przeciw bolszewikom oraz lokalnym siłom niepodległościowym, często realizując niemieckie ambicje kolonizacyjne. Żołnierze liczyli na ziemię i kontynuację wojny, choć rząd musiał wycofać ich pod presją Ententy.6

Na Górnym Śląsku, w Wielkopolsce i na innych pograniczach niemieckie formacje walczyły z ruchami polskimi. Obie strony dopuszczały się przemocy, a nowe granice powstawały wśród plebiscytów, powstań i interwencji międzynarodowej.

Doświadczenie Wschodu wzmacniało obraz przestrzeni bez zwykłego prawa, zamieszkanej przez narody przeznaczone do dominacji. Nie była to jeszcze nazistowska wojna rasowa, ale część kadr oraz wyobrażeń przeszła do późniejszych organizacji.

Mit „ciosu w plecy”

Dowódcy Paul von Hindenburg i Erich Ludendorff wiedzieli jesienią 1918 roku, że armia nie może wygrać. Po wojnie przerzucili odpowiedzialność na cywilów, twierdząc, że niepokonany front został „ugodzony w plecy” przez rewolucjonistów, demokratów i Żydów.7

Mit korzystał z faktu, że wojska niemieckie w chwili rozejmu stały poza większością terytorium Rzeszy. Pomijał załamanie sojuszników, przewagę Ententy, wyczerpanie i żądanie dowództwa, by rząd natychmiast prosił o rozejm.

Republika otrzymała piętno zdrady za podpisanie decyzji wymuszonej przez cesarską wojnę. Prawica mogła krytykować Wersal bez przedstawiania legalnego rządu jako agenta. Wybrała teorię spisku, która delegitymizowała samą możliwość demokratycznej zmiany.

Traktat wersalski

Traktat narzucał straty terytorialne, ograniczenie armii, reparacje i klauzulę odpowiedzialności za wojnę. Niemcy nie uczestniczyły w negocjowaniu warunków i odbierały je jako dyktat. Poczucie upokorzenia przekraczało skrajną prawicę.8

Nie każde żądanie rewizji Wersalu było faszystowskie. Demokratyczni politycy także dążyli do zmiany reparacji oraz granic metodami dyplomatycznymi. Różnica dotyczyła sposobu i celu: współpracy w Europie czy wojny o hegemonię.

Skrajna prawica łączyła Wersal z „listopadowymi zbrodniarzami”, tworząc listę ludzi rzekomo wyjętych spod prawa. Minister finansów Matthias Erzberger, który podpisał rozejm, został zamordowany w 1921 roku.

Pucz Kappa–Lüttwitza

Gdy rząd próbował rozwiązać brygadę Ehrhardta zgodnie z ograniczeniami traktatu, generał Walther von Lüttwitz i urzędnik Wolfgang Kapp podjęli w marcu 1920 roku zamach. Puczyści zajęli Berlin, a rząd uciekł. Reichswehra odmówiła obrony republiki pod hasłem, że „Reichswehra nie strzela do Reichswehry”.9

Zamach upadł po kilku dniach wskutek strajku generalnego urzędników, robotników i komunikacji. Społeczeństwo obroniło demokrację skuteczniej niż armia. W Zagłębiu Ruhry uzbrojeni robotnicy kontynuowali walkę, a rząd wysłał przeciw nim Reichswehrę i Freikorpsy, w tym niedawnych puczystów.

Asymetria była destrukcyjna: prawicowy buntownik mógł ponownie służyć państwu przeciw lewicy. Brak konsekwentnego oczyszczenia aparatu wzmacniał przekonanie o bezkarności.

Organizacja Consul i terror

Po formalnym rozwiązaniu brygady Ehrhardta jej członkowie stworzyli tajną Organizację Consul. Dokonywała zamachów na polityków uznanych za zdrajców. W 1922 roku zamordowano ministra spraw zagranicznych Walthera Rathenaua, Żyda, przemysłowca i zwolennika wykonania traktatu połączonego z jego rewizją.10

Zabójstwo wywołało masowe demonstracje obrony republiki oraz ustawę o jej ochronie. Bawarskie władze stosowały prawo niechętnie, chroniąc prawicowe środowiska.

Emil Julius Gumbel obliczał, że prawicowy terror dokonał setek zabójstw politycznych i spotykał się z nieporównanie łagodniejszymi wyrokami niż przemoc lewicowa. Jego statystyki miały ograniczenia, ale ujawniały systemową stronniczość sądów.11

„Fememordy”

Tajne organizacje zabijały także własnych członków podejrzewanych o zdradę. Tak zwane Fememorde — egzekucje na mocy rzekomego prawa organizacji — pokazywały, że bojówka uważa się za suwerenny sąd.12

Konspiracja chroniła tajemnice magazynów broni i nielegalnego szkolenia. Państwowi funkcjonariusze czasem wiedzieli o sieciach lub sami uczestniczyli. Ofiara nie miała procesu, a lojalność wobec grupy stała ponad prawem.

Mechanizm jest protofaszystowski nie dlatego, że każda ofiara miała określone poglądy, lecz dlatego, że wspólnota wojowników ustanawiała własne życie i śmierć. Późniejsze SS rozwinie podobną zasadę na skalę państwa.

Czarna Reichswehra

Traktat ograniczał armię do stu tysięcy żołnierzy. Reichswehra utrzymywała jednak tajne rezerwy, magazyny i współpracę z formacjami paramilitarnymi, znanymi jako Czarna Reichswehra. Prowadzono również tajną współpracę wojskową z ZSRR.13

Nie wszyscy wojskowi byli nazistami; kierownictwo broniło autonomii korporacji i konserwatywnego państwa. Ta autonomia osłabiała cywilną kontrolę, a gotowość obchodzenia prawa uczyła, że traktat oraz parlament są przeszkodą techniczną.

W 1923 roku major Bruno Buchrucker próbował użyć części Czarnej Reichswehry do puczu w Küstrin. Próba upadła, ale ujawniła niebezpieczeństwo państwa przechowującego poza prawem siłę, której politycznej lojalności nie kontroluje.

Rok 1923

Okupacja Zagłębia Ruhry przez Francję i Belgię, bierny opór oraz finansowanie deficytu przyspieszyły hiperinflację. Oszczędności traciły wartość, pensje wypłacano kilka razy dziennie, a polityczna skrajność rosła. W Saksonii i Turyngii działały lewicowe rządy z udziałem komunistów; w Bawarii skupiała się prawica.14

Hitler i Ludendorff podjęli w listopadzie pucz monachijski, licząc na marsz na Berlin. Policja rozbiła pochód. Proces dał Hitlerowi trybunę, a łagodny wyrok za zdradę stanu pokazał pobłażliwość bawarskich sędziów.

Porażka nauczyła NSDAP łączyć uliczną przemoc z wyborczą i elitarną drogą do władzy. „Legalność” stała się taktyką użycia procedur przeciw systemowi.

Stahlhelm

Stahlhelm, Bund der Frontsoldaten, powstał w 1918 roku jako związek weteranów i stał się masową organizacją nacjonalistyczną. Odrzucał republikę, gloryfikował front, prowadził ćwiczenia i zbliżył się do Niemieckiej Narodowej Partii Ludowej (DNVP).15

Był szerszy i bardziej konserwatywny niż NSDAP, ale przyjmował antysemickie kryteria oraz autorytarny program. W 1931 roku uczestniczył w froncie harzburskim z DNVP i nazistami.

Sojusz nie oznaczał pełnej jedności. Weterani chcieli zachować status i organizację, naziści dążyli do monopolu. Po 1933 roku młodszych członków włączono do SA, a Stahlhelm ostatecznie rozwiązano. Konserwatywny paramilitaryzm nie kontrolował faszystowskiego partnera.

DNVP i narodowy konserwatyzm

DNVP skupiała monarchistów, nacjonalistów, wielkich właścicieli, część protestanckich wyborców oraz przeciwników Wersalu. Była partią parlamentarną, lecz znaczna część nie akceptowała republiki jako prawomocnego ustroju. Antysemityzm występował w programie i praktyce.16

Pod kierownictwem Alfreda Hugenberga partia zradykalizowała się, wykorzystywała jego imperium medialne i współpracowała z Hitlerem przeciw planowi Younga. Konserwatyści dawali nazistom dostęp do salonów oraz legitymację, sądząc, że masowy ruch można użyć.

DNVP nie była tożsama z NSDAP. Reprezentowała bardziej tradycyjną elitę, monarchizm i własność. Jej odpowiedzialność polega na świadomej współpracy z ruchem, który jawnie odrzucał pluralizm oraz stosował przemoc.

Wymiar sprawiedliwości

Sędziowie wykształceni w cesarstwie zachowali stanowiska i często traktowali republikę jako obcy epizod. Prawicowy sprawca mógł zostać uznany za człowieka działającego z patriotycznego, choć błędnego motywu; lewicowiec — za wroga państwa.17

Niezależność sądu nie oznacza neutralności światopoglądowej. Republika nie przeprowadziła głębokiej demokratyzacji korpusu, a normy zawodowe chroniły ciągłość. Łagodny proces Hitlera był najbardziej znanym, nie jedynym przykładem.

Nie każdy sędzia był antydemokratą. Problem systemowy mierzy się wzorem wyroków, awansu i języka, nie domniemaniem o każdej osobie.

Stabilizacja i trwałość podziemia

Po reformie walutowej i planie Dawesa w 1924 roku gospodarka się stabilizowała, a przemoc polityczna spadła. NSDAP otrzymała w 1928 roku tylko 2,6 procent głosów. Republika rozwijała kulturę, samorząd i politykę społeczną.18

Okres ten przeczy fatalizmowi. Niemcy nie maszerowały nieprzerwanie ku Hitlerowi. Skrajna prawica zachowała jednak prasę, związki, organizacje młodzieżowe i kadry. Konserwatywne elity nie przeszły pełnej demokratycznej przemiany.

Wielki Kryzys po 1929 roku nie stworzył ich od zera. Otworzył istniejącym sieciom drogę do masowego poparcia, a rządy dekretowe przyzwyczaiły elity do omijania parlamentu.

Od przemocy rozproszonej do partii masowej

Freikorpsy były fragmentaryczne i zależne od dowódców; NSDAP budowała ogólnokrajową hierarchię, propagandę oraz organizacje dla różnych grup. SA wchłonęła etos frontu i ulicy, ale służyła jednej partii oraz wodzowi.19

Weteran Freikorpsu Ernst Röhm współtworzył SA, a Rudolf Höss służył w oddziałach i uczestniczył w zabójstwie Feme, zanim został komendantem Auschwitz. Inni dawni ochotnicy nie poszli tą drogą. Biografia pokazuje możliwość transferu, nie zbiorowy determinizm.

Nazistowska innowacja polegała na politycznym zespoleniu: rasowy mit völkisch, antykomunizm Freikorpsów, masowa partia, nowoczesna reklama i negocjacje z elitą znalazły wspólny ośrodek.

Klasyfikacja

Freikorpsy były paramilitarną kontrrewolucją i ważnym środowiskiem protofaszystowskim, lecz nie jednolitą faszystowską partią. Stahlhelm był masowym, autorytarnym nacjonalizmem weteranów. DNVP — antydemokratycznym narodowym konserwatyzmem, który współpracował z faszyzmem. Organizacja Consul — prawicową organizacją terrorystyczną.20

Precyzja pokazuje łańcuch współdziałania. Nie trzeba nazwać wszystkich nazistami, aby stwierdzić, że osłabiali demokrację, dostarczali przemocy i ostatecznie pomogli Hitlerowi wejść do władzy.

Republiki nie broni się wyłącznie konstytucją. Potrzebuje lojalnego wojska, równego sądu, monopolu na przemoc i elit uznających porażkę wyborczą. Weimar miał te zasoby nierównomiernie.

Bilans

Skrajna prawica stworzyła po 1918 roku równoległą sferę suwerenności: magazyny broni, sądy Feme, organizacje weteranów, prasę i mit zdrady. Państwo okresowo jej używało, później próbowało ograniczać, ale rzadko konsekwentnie rozliczało.

Demokratyczne społeczeństwo potrafiło zatrzymać pucz Kappa strajkiem i stabilizować republikę przez kilka lat. Upadek nie był zapisany w traktacie ani „charakterze narodowym”. Dokonał się przez kryzys oraz decyzje konserwatystów, którzy uznali Hitlera za narzędzie.

Historia Freikorpsów nie jest tylko przedmową do nazizmu. Pokazuje samodzielne zagrożenie antydemokratycznej prawicy, która nie chce totalnej rewolucji, ale niszczy instytucje zdolne powstrzymać bardziej radykalnego sojusznika.